Logo Loading

Witamina D – czy warto się opalać?

Ostatnie dni w Polsce i na świecie upłynęły pod znakiem solidnych upałów. Wielu z nas zażywa w tym czasie słonecznych kąpieli – czy to nad morzem, czy w przydomowym ogródku, każdy może doświadczyć porządnego muśnięcia słońcem. Jak wiemy od dziecka, przebywanie na słońcu powoduje produkcję witaminy D w organizmie i trudno dostarczyć ją z innego naturalnego źródła. Stąd też jej druga nazwa – witamina słońca. Przyjrzyjmy się temu procesowi i rozważmy wszystkie za i przeciw opalania.

Czym właściwie jest witamina D?

Witamina D jest inna od pozostałych znanych nam witamin, ponieważ jest hormonem steroidowym, który jest wytwarzany z cholesterolu przy ekspozycji skóry na promienie słoneczne. Dobrze jest mieć na uwadze, że witamina D rozpuszcza się w tłuszczach i tym samym może być magazynowana przez organizm nawet przez kilka tygodni. Powszechnie wiadomo też o występowaniu dwóch form tej witaminy: D2 i D3. Przy suplementacji zdecydowanie powinniśmy sięgać po tę drugą, ponieważ jest dwukrotnie silniejsza i bardziej skuteczna w zwalczaniu niedoborów.

Jakie funkcje witamina D pełni w ludzkim organizmie?

Wielu z nas witamina D na pierwszą myśl kojarzy Silna kobietasię z mocnymi kośćmi. I słusznie. Ma ona ogromny wpływ na zdrowie kości, ponieważ zwiększa wchłanianie ich budulców: fosforu i wapnia w jelitach. Dowodem takiego działania jest naukowo uzasadnione występowanie krzywicy u dzieci z niedoborem witaminy D oraz osteoporozy i zwiększona łamliwość kości u osób w podeszłym wieku.
Pomimo, że witamina D dość jednoznacznie kojarzy się ze zdrowiem kości, to ma ona ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Niestety skutki niedoboru mogą być zauważone nawet po kilkudziesięciu latach. Oprócz osteoporozy mogą pojawić się także depresja, cukrzyca typu 1 (głównie u niemowląt), choroby autoimmunologiczne, osłabienie siły mięśni, choroby układu krążenia, a nawet nowotwory. Szczególną uwagę na poziom witaminy D powinny zwrócić kobiety w ciąży. Niedobór w tym okresie może doprowadzić do zaburzeń rozwoju mózgu dziecka i w efekcie autyzmu lub schizofrenii.

Opalanie się receptą na niedobór witaminy D?

Aby witamina D została przetworzona do postaciopalanie się aktywnej w organizmie niezbędne jest dostarczenie skórze słonecznego promieniowania ultrafioletowego typu B (w skrócie UVB). Osoby mieszkające w krajach, gdzie słońca jest pod dostatkiem przez cały rok, mogą dostarczyć sobie wystarczające dawki witaminy D po prostu przebywając na zewnątrz (wystarczy już 20-30 minut dziennie). Pozostali niestety muszą bardziej postarać się o jej dostarczenie. Mieszkańcy krajów takich jak Polska, gdzie ciało można wystawić na ekspozycję słoneczną jedynie przez około 3 miesiące, powinni jak najlepiej wykorzystać ten czas i ograniczyć czas spędzony w zamkniętych pomieszczeniach. Należy jednak pamiętać, że poddanie promieniom słonecznym jedynie twarzy i rąk to za mało. Jeśli temperatura na to pozwala – pokaż troszkę więcej 🙂
Przebywanie na słońcu jest korzystne dla zdrowia i w odpowiednich ilościach może zapobiegać niedoborom witaminy D – to fakt, ale jak zawsze: co za dużo to niezdrowo. Oparzeń słonecznych należy się wystrzegać, gdyż powodują przyspieszenie starzenia się skóry i zwiększają ryzyko wystąpienia raka skóry. Jak więc znaleźć złoty środek? Najlepiej dopiero po 20-30 minutach przebywania na słońcu użyć filtra przeciwsłonecznego. On całkowicie zahamuje niepożądanie skutki nadmiernej ekspozycji na słońce, ale też produkcję witaminy D.
PAMIĘTAJ! Użycie filtra nie uchroni przed rakiem skóry, a może doprowadzić do niedoboru witaminy D i tym samym wielu innych chorób.

Co jeśli słońce nie wystarcza?

Jest wiele osób, które mają zwiększoną wrażliwość na słońce albo mieszkają w strefach klimatycznych, gdzie zażywanie kąpieli słonecznych jest utrudnione. Co zrobić w takim przypadku? Po pierwsze, warto jest sięgnąć po odpowiednie pokarmy. Najwięcej witaminy D znajdziemy w rybach, takich jak miecznik (670 IU/100 g), tuńczyk (200 IU/100 g), węgorz (1200 IU/100 g), łosoś (540 IU/100 g) i jajach (40 IU/sztuka). Jako punkt odniesienia należy podać, że 20 minut przebywania na słońcu (odkryta twarz, ręce i nogi) dostarcza 2500-5000 IU, a dzienna zalecana (minimalna) dawka to około 600-800 IU. W celu dostarczenia odpowiednich ilości witaminy D z pożywienia trzeba by codziennie jeść naprawdę spore ilości ryb każdego dnia. Niestety nie jest to ani ekonomiczne, ani specjalnie interesujące rozwiązanie.
Jeśli słońce i odpowiednie jedzenie nadal nie wystarczają, czas sięgnąć po suplementy z aptecznej półki. Ważne, aby była to witamina D3 w towarzystwie witaminy K2, ponieważ syntetyczna witamina D3 w pojedynkę powoduje odkładanie się wapnia w tętnicach i narządach, co jest groźne dla zdrowia.

Korzystaj ze słońca!

Gdy przyjdzie ocieplenie nie chowaj sięna plaży w zakrywających całe ciało ubraniach, ani pod grubymi warstwami kremów przeciwsłonecznych. Korzystaj z tego, co daje matka natura. Jeśli masz taką możliwość poproś szefa o urlop w styczniu i ruszaj z rodziną na wakacje w ciepłych krajach – odpoczynek dla ducha murowany, a do tego a Twoje ciało odwdzięczy się końskim zdrowiem teraz i w przyszłości!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobne posty